Jaką jestem Trenerką?
Mam dużo cierpliwości, empatii i uważności na dziecko, ale jednocześnie jestem wymagająca.
Nie lubię obijania się na treningach i nie wierzę w drogę na skróty.
Mam swoje przekonanie, które przez lata pracy z dziećmi i młodzieżą tylko się umacnia:
talent to tylko część sukcesu. Najważniejsze są praca, regularność, wytrwałość i konsekwencja.
Nie lubię też słowa „nie da się”.
Nie oznacza to oczywiście, że każda rzecz przychodzi każdemu w takim samym czasie. Jedna dziewczynka nauczy się czegoś w tydzień, inna będzie potrzebowała kilku miesięcy. I to jest w porządku.
Wierzę natomiast, że warto próbować, szukać własnego sposobu i krok po kroku przesuwać swoje granice. Czasem najważniejszym sukcesem nie jest trudniejsza figura, ale moment, w którym dziecko po raz pierwszy mówi:
„Bałam się, ale spróbowałam.”
I właśnie takie momenty lubię w tej pracy najbardziej.